Categories
community building

First steps in Networking

This article appeared in Polish here in Pro Seed Magazine 27th June 2013

http://proseedmag.pl/aktualnosci/piersze-kroki-w-networkingu

Dear Richard

I keep on hearing about how I need to “get out there, go to business networking meetings and network” but I have never had any experience and don’t know what exactly I should do.
I don’t have a business yet or even a well formed business idea. How exactly should I behave ? what should I do ? I’m worried I am just going to waste my time

Yours sincerely

Wannabe entrepreneur”|

“Dear Wannabe

Don’t worry – you are asking sensible questions.

You are not the first and will not be the last person to struggle with “how to network”. The first thing to do is to relax. By even thinking about this topic you have put yourself in the top 10% of the population. Many people either never go to such things, or when they do, they don’t know what to do.

Many of these business mixer type events have some kind of speaker, announcements, theme, topic or activities like elevator pitches. You should review these as far as you can before you go. Sometimes events like Open Coffee Krakow have an on line system where you can see who else is going and what they are offering and looking for

The first thing to think about is “what are your objectives?” “Networking” is not an objective in itself. If you are not into software for power stations a “software for power stations” networking event doesn’t make much sense, unless you are going there for cheap food (try to find a new partner), or if you want to sell services that people in that industry might buy, in which case you could do market research.

It is not for me to tell you what you want to achieve, but if you are like most would-be entrepreneurs you might be into

– learning new things
– getting inspiration
– getting motivated
– getting new ideas
– meeting potential business partners
– finding a job (if you don’t have an idea, you can always offer to help someone else)
– finding team members/employees , interns, volunteers
– getting feedback on your idea
– giving other people feedback on their ideas
– practice your public speaking skills (if there is a chance to ask questions to speakers.

As well as thinking about what you want, you also must think about what you can offer. It’s completely wrong, (but all to common) to think “I am only at
Primary School/a law student/a civil servant/a farmer/(insert as appropriate), what can I offer?” and the answer is that everyone can offer something. If you are at school you can help companies that want to sell things to school children find out what kids think. An 11 year old came second in Start Up Weekend Krakow, after presenting in English to 250 people on a Sunday evening.

The underlying rule of networking is “be useful”. Keep in mind what you want, but get practice at asking good questions, find out what is on other people’s minds, and get them talking all the while thinking about how you might be able to help them.

There is no secret about how to talk to a business person, or a would be entrepreneur about their idea, ask open questions, not yes.no questions, but the famous who what where why when type questions which inevitably get the other person talking. Ask about the 3 Cs (clients competition and costs) the three Ps (people products and processes) and their strategy. Ask what makes their business or idea special, and how they will keep sustainable competitive advantage. You will learn a lot simply from listening to people’s answers. Not everyone will be smart, not everyone will be clear, but this is not a game of “whose the smartest” it’s a process of trying to understand what makes this person/organisation succeed or believe that he can..

For “beginners in the networking game” the hardest thing may be to imagine how actually get into those first conversations. Start right away in the queue to get in.. Opening lines, like “This is my first time at this type of event, what made you decide to come this evening?” should get people talking. If there is a group of people talking you can often join their circle will a simple line like “May I join you.?” It’s my first time, I don’t know many people here..

It‘s good to have a short clear “personal pitch” to fall back on when inevitably other people start asking you about your background. If you have something prepared it will help you because it will make you more confident. You don’t have kick off with “I’m just a student”,. You can start with, “Well I’ve got one or two business ideas but I’m really here to learn, and hopefully get some feedback on what other people think about them. “ Or “I’m a technical person, and feel I a weak in sales knowledge so I want to meet sales people and hopefully get some coaching, and ideas”. It makes such a positive impression if you can just give the impression of being well prepared and confident.

It is good idea to introduce yourself to the organisers: again. think about how you can be helpful “I’m part of the SGH Student Club” is there any way we can help you? “ , and when you are leaving say thank you. Few people do and it is always appreciated.

Some events like Hive53 in Krakow have “community announcements”. If there are opportunities like this, think how you can exploit them/to get your message across and build your personal brand. Think of something to say, notice what the other announcements are being made. You can always go up to the people making announcements and use that as an reason to get into conversation.

Obviously, you may have networking events where you feel you achieved little. Failure and success are two sides of the same coin. If a thing is worth doing, there has to be a risk of a bad outcome too.

If you have the misfortune to spend your networking evening with boring, corrupt, xenophobic homophobes with body odour and halitosis, at least you can go home feeling happy that the evening is over and you are not like them.

Categories
community building

Pierwsze kroki w networkingu

27 czerwca 2013
http://proseedmag.pl/aktualnosci/piersze-kroki-w-networkingu

Drogi Richardzie,

ciągle słyszę, że powinienem „wyjść do ludzi, chodzić na spotkania networkingowe i budować sieć kontaktów”, ale nie mam w tym doświadczenia i nie wiem, z czym to się je. Nie mam jeszcze firmy, ani nawet poprawnie sformułowanego pomysłu na biznes. Jak kroki mam przedsięwziąć? Co na takich spotkaniach networkingowych się robi? Martwię się, że po prostu zmarnuję czas.

Pozdrawiam,

Aspirujący przedsiębiorca

Aspirujący przedsiębiorco!

Nie przejmuj się – zadajesz sensowne pytania.

Nie jesteś ani pierwszą ani ostatnią osobą borykającą się z problemem „jak budować swoją sieć kontaktów”. Po pierwsze, nie spinaj się. Już to, że w ogóle myślisz na ten temat, wyróżnia cię od 90% społeczeństwa, które tego nie robi. Wielu nigdy nie próbuje uczestniczyć w spotkaniach networkingowych, a nawet jeśli tam idą, nie wiedzą, co robić.

Na imprezach typu „business-mixer” występuje zwykle jakiś mówca, są ogłoszenia branżowe, motyw przewodni i określona tematyka. Aranżowane są krótkie wystąpienia uczestników w rodzaju „elevator pitch”. Zanim udasz się na spotkanie, powinieneś przygotować się do niego jak najlepiej, biorąc pod uwagę powyższe elementy. Niektóre wydarzenia, jak Open Coffee Kraków, mają internetowy system umożliwiający podejrzenie, kto wybiera się na spotkanie, co oferuje i czego szuka.

Najpierw trzeba zadać sobie pytanie: „Jakie są moje cele?”. Uczestnictwo w spotkaniu nie jest celem samym w sobie. Jeśli nie działasz w sektorze oprogramowania dla elektrowni, pójście na imprezę o tematyce „oprogramowanie dla elektrowni” trąci nonsensem, chyba, że idziesz tam z myślą o tanim jedzeniu (spróbuj znaleźć nowego partnera/małżonka). Jeśli chcesz sprzedać usługi, których mogą potrzebować ludzie z tej branży, wypadałoby poprzedzić udział w spotkaniu dokładnym researchem.

Nie do mnie należy mówienie Ci, co chcesz osiągnąć, ale większość aspirujących przedsiębiorców chce zwykle:

nauczyć się nowych rzeczy,

znaleźć inspirację,
odnaleźć motywację ,

pozyskać nowe pomysły,

poznać potencjalnych partnerów biznesowych,
znaleźć pracę (jeśli nie masz własnego pomysłu, zawsze możesz zaoferować pomoc innym),

znaleźć pracowników, stażystów, ochotników,

otrzymać informację zwrotną na temat swojego pomysłu,

przekazać innym informację na temat ich pomysłów,

trenować swoje umiejętności wystąpień publicznych (jeśli będzie możliwość zadawania pytań mówcom).

Prócz myślenia o tym, czego chcesz, musisz także zastanowić się, co możesz zaoferować. Całkowicie chybione (ale bardzo częste niestety) jest myślenie: „Jestem tylko uczniem/studentem prawa/urzędnikiem państwowym/rolnikiem/(wstaw swój kompleks?), cóż miałbym do zaoferowania?” Jeśli chodzisz do szkoły, możesz pomóc firmom planującym sprzedawać produkty uczniom dowiedzieć się, co sądzi o nich grupa docelowa. Drugie miejsce na StartUp Weekend Kraków zajął jedenastolatek, który pewnego niedzielnego wieczoru wygłosił prezentację po angielsku do 250 osób (pitch Krystiana).

Podstawowa zasada networkingu to „bądź użyteczny”. Zawsze pamiętaj o swoich celach, ale ćwicz zadawanie dobrych pytań, dowiaduj się o czym myślą inni i spraw, by opowiadali Ci o sobie, cały czas zastanawiając się, jak mógłbyś im pomóc.

Nie ma żadnego tajemnego sposobu rozmawiania z biznesmenem lub aspirującym przedsiębiorcą o jego pomysłach. Zadawaj pytania otwarte, czyli takie, na które nie da się odpowiedzieć krótkim „tak” lub „nie”, zaczynające się od słów: kto, co, gdzie, dlaczego, kiedy. Zmuszają one drugą osobę do większego otwarcia się. Pytaj o 3 K (klientów, konkurencję, koszty), 3 P (personel, produkty, procesy) i ich strategię. Pytaj, co wyróżnia ich pomysł na biznes i jak chcą utrzymać trwałą przewagę konkurencyjną. Nauczysz się wiele, po prostu słuchając odpowiedzi innych. Nie wszyscy będą mędrcami, nie wszyscy będą wyrażać się jasno, ale nie chodzi tu o konkurs na inteligenta roku, tylko o proces mający na celu zrozumienie tego, co sprawia, że dana osoba/organizacja odnosi sukces, lub wierzy w to, że może go odnieść.

Dla początkujących w networkingu najtrudniejsze może być wyobrażenie sobie, jak w praktyce rozpocząć pierwsze rozmowy. Nie wyobrażaj sobie. Rozpocznij od razu, w kolejce do wejścia. Pytania otwierające rozmowę, jak: „Jestem pierwszy raz na tego typu spotkaniu. A jak ty tu trafiłeś?” powinny sprawić, że rozmowa sama się potoczy dalej. Jeśli widzisz grupkę rozmawiających osób, możesz dołączyć do nich, pytając: „Czy mogę się przyłączyć? To mój pierwszy raz, nie znam tu zbyt wielu osób.”

Dobrze jest mieć opracowaną krótką i przejrzystą „mowę na swój temat”, po którą będziesz mógł sięgnąć, gdy inni zaczną zadawać pytania dotyczące Ciebie. Wcześniej przygotowane zdania pomogą – uczynią Cię bardziej pewnym siebie. Nie musisz wypalać z tekstem: „Jestem tylko studentem”. Możesz zacząć od: „Cóż, mam parę pomysłów, ale tak naprawdę przyszedłem tu, by się czegoś nauczyć i ewentualnie dowiedzieć się, co inni o nich myślą”, albo: „Jestem raczej techniczny i słabo się czuję w tematach sprzedażowych, więc mam nadzieję poznać doświadczonych handlowców i uzyskać od nich trochę porad lub pomysłów”. Wywrzesz bardzo pozytywne wrażenie, jeśli pokażesz, że jesteś dobrze przygotowany i pewny siebie.

Dobrym pomysłem jest przedstawienie się organizatorom: tutaj też myśl o tym, w jaki sposób możesz być pomocny: „Jestem członkiem Koła Studenckiego na SGH. Czy możemy jakoś Was wspomóc?”, a gdy wychodzisz, podziękuj im. Niewielu to robi, a jest to zawsze mile widziane.

W czasie niektórych wydarzeń, jak Hive53 w Krakowie, jest wyznaczony czas na branżowe „ogłoszenia parafialne”. Jeśli będzie taki punkt programu, pomyśl, jak wykorzystać go do swoich celów i budowania swojej marki. Przemyśl, co chcesz powiedzieć i słuchaj innych ogłoszeń. Zawsze możesz potem podejść do osób, które je wygłaszały i od ich tematu rozpocząć rozmowę.

Naturalnym jest, że po niektórych spotkaniach networkingowych możesz mieć uczucie, że niewiele udało Ci się osiągnąć. Porażka i sukces to dwie strony tej samej monety. Jeśli wkładasz w coś wysiłek, zawsze istnieje ryzyko, że zostanie on zmarnowany.

Nawet jeśli będziesz miał pecha i spędzisz networkingowy wieczór w otoczeniu nudnych, skorumpowanych, ksenofobicznych homofobów o nieświeżym oddechu i wydzielających intensywny odór potu, możesz przynajmniej iść do domu z uczuciem ulgi, że wieczór już się skończył, i że nie pasowałeś do takiego towarzystwa.